Dzwony. Zrób pan sobie dzwony.


Dzwony to jedne z najstarszych instrumentów muzycznych

Odlewanie dzwonów, to bardzo skomplikowany proces, szczególnie jeśli produkcja przebiega metodą tradycyjną. Tak właśnie pracują przemyscy ludwisarze – pracownicy najstarszego zakładu w Polsce.
Powstanie ”Pracowni Ludwisarskiej Jan Felczyński” datuje się na rok 1808. Zakład przetrwał wszystkie burze dziejowe; pierwotnie istniejący na terenach dzisiejszej Ukrainy, po wojnie został przeniesiony do Przemyśla. Obecnie kolejne pokolenie pielęgnuje wiekową tradycję rodzinną.

Produkcja dzwonu, to szereg precyzyjnych czynności – mamy przecież do czynienia z tworzeniem instrumentu muzycznego, który musi spełniać określone, z góry rygorystyczne wymogi dotyczące brzmienia.

Żmudny proces przygotowania formy (czyli ceglanego rdzenia, dzwonu fałszywego, korony i płaszcza) trwa kilka tygodni. Wszystko lepi się ręcznie, używając mieszanki gliny i końskiego nawozu. Napisy i ornamenty wykonane z wosku odlewniczego umieszczane są na pokrytym łojem dzwonie fałszywym – tę czynność ludwisarze nazywają „ubieraniem”. Ciekawostką jest, że woskowe ozdoby przykleja się używając zwykłego masła. Dalsze przygotowanie formy do odlewu polega na usunięciu fałszywego dzwonu z konstrukcji – podczas odlewu jego miejsce szczelnie wypełni płynny materiał. Zewnętrzny element zwany płaszczem (w nim właśnie odbite są napisy oraz wszelkie zdobnictwo) zestawia się na rdzeń, suszy i umieszcza w dole wykopanym w ziemi poniżej pieca. Została jeszcze forma korony. To element, który mocuje się na końcu montażu. Właśnie ta część posiada otwory przez które roztopiony materiał wpłynie do środka konstrukcji. Korona to część dzwonu która jest jednocześnie uchwytem; za koronę właśnie instrument mocuje się do jarzma.
Gdy forma jest już gotowa zakopuje się ją jamie odlewniczej poniżej pieca, dbając o to, by ziemia wokół była bardzo solidnie ubita. Z rozpalonego do białości pieca stop cyny i miedzi spływa zbudowanymi wcześniej rynienkami wprost do formy. Odlany dzwon stygnie w ziemi przez kilka kolejnych dni. Po oczyszczeniu z gliny, oszlifowaniu i wypolerowaniu jest gotowy, by cieszyć swym dźwiękiem i jakością.

Ludwisarstwo jest połączeniem sztuki i rzemiosła, a wykonywanie dzwonów tradycyjnymi metodami jest już dziś zawodem unikatowym.

Strona Pracowni Ludwisarskiej „Jan Felczyński”

o autorze

Michał Patroń

Fotograf, muzyk, posiadacz wszędobylskiego kota. Strona autora: www.michalpatron.art