Jozef van Wissem w Teatrze Starym

Nie lada gratka, dla publiczności o wysublimowanym guście, szykuje się już wkrótce w Lublinie. Już 13 maja w Teatrze Starym wystąpi Jozef van Wissem, lutnista Jima Jarmusha. Trzeba się śpieszyć i szybko zakupić bilety, bo może być za późno. Można to zrobić na stronie Teatru Starego.
 
Dzięki uprzejmości Pani Ewy Dados Jabłońskiej, możemy przybliżyć szczegóły wydarzenia i informacje o artyście:
 

Jozef_Van_Wissem.jpg

JOZEF VAN WISSEM – IT IS TIME FOR YOU TO RETURN

 
13 maja w Teatrze Starym w Lublinie wystąpi Jozef van Wissem, znany szerokiej rzeszy odbiorców dzięki wielokrotnie nagradzanej muzyce, jaką skomponował do filmu „Tylko kochankowie przeżyją” Jima Jarmuscha.
Lubelskiej publiczności zaprezentuje materiał z nowej płyty „It is time for You to return” (tłum. „To czas byś powrócił”)
Urzekający album “It Is Time For You To Return” to najnowsze dzieło van Wissema (pierwsze dla serii “Made to Measure” wydawnictwa Crammed Discs) i jest idealnym wprowadzeniem w jego muzykę, tym razem wzbogaconą o nowość, jaką są partie wokalne skomponowane i wykonywane przez Josefa do kilku z 9 zawartych na płycie utworów.
Wiele wniosła także obecność młodego chilijskiego reżysera, Domingo Garcia-Huidobro, który zaprogramował elektronikę w kilku utworach.
I wreszcie, na płycie pojawia się libańska piosenkarka Yasmine Hamdan (ta sama, która wystąpiła w scenie z filmu „Tylko kochankowie przeżyją”).
Premiera płyty „It Is Time For You To Return” miała miejsce 10 listopada 2014 r.

Jozef van Wissem jest zarówno awangardowym kompozytorem, jak i barokowym lutnistą, a zatem dwoistość jest mu bliska, napisał o nim New York Times. Od początku lat 2000 wydał ponad 10 albumów, komponując muzykę, która „wprawia w stan błogiej hipnozy w sposób równie ambitny, co bardziej konfrontacyjne gatunki muzyczne. Wyzywająco melodyjna, potrafi nienachalnie wpaść w ucho, albo wprawić słuchacza w entuzjastyczny trans. Van Wissem wyprowadza lutnię, z czysto akademickich kręgów na szerokie wody”.

(Pitchfork).

Ma na swoim koncie ponad 800 solowych występów m.in. na takich prestiżowych festiwalach, jak ATP i Primavera Sound. Gra na jedynej w swoim rodzaju, zbudowanej specjalnie dla niego czarnej lutni, niezmiennie fascynując zaskoczoną publiczność: nie trzeba rozumieć specyfiki jego muzyki, żeby dać się uwieść niekończącym się echom i odbiciom jego kompozycji, napisał MOJO.
Według radia NPR’s All Things Considered jego muzyka jest mistyczna, spowita hipnotyzującą ciemnością, a Wire Magazine nazywa jeden z jego albumów arcydziełem.
Van Wissem współpracował z gronem czołowych przedstawicieli awangardy muzycznej, nie rzadko nadając swojej lutni brzmienie nie tyle współczesne, co otwarcie eksperymentalne (Tiny Mix Tapes). Nagrał 3 albumy z Jimem Jarmuschem (w jego gitarowym wcieleniu), na drugim z nich do artystów dołączyła Tilda Swinton, która towarzyszyła im również na ATP Festiwal w 2012 r.
Współpraca ta zaowocowała powierzeniem van Wissemowi skomponowania większości ścieżki dźwiękowej do filmu Jarmuscha „Tylko kochankowie przeżyją” (z Tildą Swinton i Tomem Hiddlestonem), za którą muzyk otrzymał Cannes Soundtrack Award.
Trasa promocyjna filmu objęła liczne koncerty w dziesiątkach miast dookoła świata, gdzie Jozef występował albo sam ze swoja lutnią,
albo jako członek składu Jima Jarmuscha SQURL.
Oprócz intensywnego koncertowania Jozef van Wissem jest mocno zaangażowany w sztuki wizualne. Muzeum Narodowe w Londynie powierzyło mu skomponowanie oprawy muzycznej do obrazu Hansa Holbeina „Ambasadorowie”. Skomponował także i wykonał muzykę na lutnię i głos do gry video Sims Medieval. Rośnie popularność van Wissema jako kompozytora muzyki filmowej; ostatnio napisał soundtrack do wkrótce wchodzącego na ekrany filmu „Red Right Return” (zagrał także rolę byłego ćpuna), równolegle pracuje nad ścieżkami dźwiękowymi do kilku filmów. Został wymieniony przez Indie Wire jako jeden z „12 film composers to watch”.

Jozef van Wissem o sobie

„W początkach lat 90-tych prowadziłem coffeshop w Groningen w Holandii i żyłem w rock’n’rollowym stylu: grałem na gitarze elektrycznej w nowofalowych (Desert Corbusier) i eksperymentalnych składach. W końcu zmęczyło mnie to ekstrawertyczne życie, ten hałas, więc w 1993 r. sprzedałem bar i przeprowadziłem się do Nowego Jorku.
Wtedy przypomniałem sobie kilka kawałków na lutnię, które poznałem ucząc się gry na gitarze klasycznej, i zacząłem studiować lutnię z nauczycielem, Patem O’Brienem (także gitarzystą i uczniem Wielebnego Gary’ego Daviesa). To była część okresu głębokiej introspekcji, przez pierwsze lata w Nowym Jorku żyłem jak mnich. Mój pierwszy album z muzyką na lutnię ukazał się w 2000 r.”
Jozef van Wissem.
 

o autorze

Krzysztof Cześniak

MacGyver losu. Był... no właśnie, kto mnie poznaje, dziwi się ile tego było. To już historia, nastąpił bilans nowego otwarcia. Obecnie fotoamator, czasami coś napisze... www.czesniak.com