Magia dźwięku – ČAČI VORBA

Słońce zachodzi gdy raźnym krokiem schodzimy wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia. Wszystkie stoliki zajęte, pełno ludzi, nawet igły by nie wetknął, chociaż kilku przechodzących zatrzymuje się lustrując wzrokiem jedzących i oceniając swoje szanse na kolację na wolnym powietrzu. Nie my. Nas czeka znacznie przyjemniejszy wieczór kilka przecznic dalej, w restauracji „Szeroka”, tuż obok Bramy Grodzkiej. Już przed wejściem czuć zapach muzyki, wydobywający się z podwórka i szczypiący w nosy. Podążamy za nim, aby za chwilę być świadkami magii dźwięków. A wszystko to za sprawą pięciu osób, czterech dorosłych facetów przebranych w – wydawałoby się – śmieszne koszule we wzroki, z dziwnymi instrumentami pod pachą i solistki, niewielkiej kobiety w długiej czarnej sukni z czerwonymi elementami. Cały taras wypełniony jest oczekującą publicznością. Kelner uwija się i w swojej malutkiej, czarnej kamizelce lawiruje między krzesłami z tacą, na której spoczywają specjalnie przygotowane kanapeczki. Rozpoczyna się koncert.Muzyka płynie między rzędami stolików. Dociera do ludzi, którzy nie zmieścili się na tarasie i siedzą na zewnątrz, na wysokich schodach biegnących z Placu po Farze wprost na Plac Zamkowy. Obok muzyki cygańskiej pojawiają się utwory inspirowane folklorem polskim, łemkowskim, rumuńskim i węgierskim. Maria Natanson wplata w utwory niesamowite solówki grane na skrzypcach. Wielobarwne aranżacje to zasługa multiinstrumentalisty i wokalisty Piotra Majczyny. Na kontrabasie gra wszechstronny Robert Brzozowski, a o rytm dba Sebastian Szebesta, perkusista grający na instrumentach etnicznych, m.in. jazz, latino i irlandzki folk. Spajające brzmienie akordeonu to zasługa Rafała Gontarskiego.

Cyganie wierzą, że muzyka jest szczerą mową. Żaden z muzyków Čaci Vorba nie jest Romem – nie wyrastają z tradycji, którymi się inspirują, ale mimo to ich przekaz jest bardzo autentyczny. Czterokrotny bis nie wystarcza, każdy chcę uszczknąć jak najwięcej z tego muzycznego, cygańskiego dania. Niestety muzyka cichnie i zostajemy pozostawieni sami sobie, czując wielki niedosyt, choć – jak mawiają – im mniej, tym więcej. Miłośnikom bałkańskich współbrzmień pozostaje przygarnięcie jednej z dwóch płyt („Szczera Mowa”, „Sekretne Małżeństwo”), i słuchanie jej w samochodzie, w drodze powrotnej z magicznego świata do cichego domu.

 Strona zespołu: ČAČI VORBA 

o autorze

Agnieszka Szwajgier

Najchętniej angażowałaby się wszędzie i we wszystko. Jeszcze wciąż idealistka. W dzień obserwuje, nagrywa i zapisuje, w nocy dręczy sąsiadów grą na skrzypcach. Marzy o kolejnej serii dr. House’a i pokoju na świecie.